Serek wiejski z truskawkami - idealny na szybkie i letnie śniadanie do pracy

6/14/2018

Serek wiejski z truskawkami - idealny na szybkie i letnie śniadanie do pracy



Lubisz serek wiejski? Jest to idealna propozycja na letnie śniadanie. Można go podawać zarówno na słodko jak i na słono. Jest tyle kombinacji, że głowa mała. Dzisiaj proponuję serek wiejski z truskawkami i domową granolą z patelni. Sezon truskawkowy w pełni, a jak wiadomo nie ma nic lepszego od naszych polskich truskawek. Są słodkie, delikatne i wspaniale smakują pod każdą postacią.

Składniki (1 porcja):
  • 200 g serka wiejskiego (ziarnistego) 
  • spora garść truskawek
  • 1 łyżka domowej granoli lub musli crunchy
  • odrobina miodu do posłodzenia (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:
  1. Truskawki umyj, odszypułkuj i pokrój na mniejsze kawałki.
  2. Do miseczki przełożyć serek wiejski, dodaj miód, musli lub granolę i pokrojone truskawki.
  3. Wymieszaj i zajadaj.
Smacznego!
♥ ♥ ♥ 

A Ty lubisz serek wiejski? Z czym go jesz? 

PS. Jeśli uważasz, że ten wpis może być pomocny i przydatny dla innych, udostępnij go na swoim profilu w mediach społecznościowych. Dziękuję!

7 zasad słonecznej pielęgnacji

6/11/2018

7 zasad słonecznej pielęgnacji



Pogodę mamy iście letnią, można by rzec, że wręcz tropikalną. Warto pamiętać o kilku zasadach słonecznej pielęgnacji, aby cieszyć się wolnym czasem i uniknąć niepotrzebnego cierpienia. Nieodpowiednia pielęgnacja w okresie letnim może również przyczynić się do późniejszych konsekwencji, chociażby w postaci przebarwień posłonecznych.  

Zasada nr 1: Chroń skórę przed UV

Kremy z filtrem UV to podstawa. Odkąd zmagam się z przebarwieniami nie wychodzę z domu bez nałożenia mojego ulubionego kremu i oczywiście w odpowiedniej ilości. Pamiętaj, że nie ma wydajnych kremów z filtrem. Jeśli nałożysz mniejszą ilość kremu, to twoja skóra nie jest dostatecznie chroniona. Zapamiętaj sobie raz na zawsze, że promieniowanie słoneczne to jeden z największych wrogów twojej skóry, a kremy z filtrem nie tylko chronią przed poparzeniem, przebarwieniami, ale i przed zmarszczkami. Dlatego zapobiegaj niż lecz, a kremy w filtrem stosuj przez cały rok. 

Zasada nr 2: Nawilżaj

Nie zapominaj o nawilżeniu, bo kąpiele słoneczne powodują, że twoja skóra szybko traci nawilżenie. Sama po sobie widzę, że kiedyś w okresie letnim praktycznie wcale nie stosowałam balsamów i kremów do ciała, bo uważałam, że nie ma takiej potrzeby. Teraz już bez nich się nie obejdzie, mimo, iż się nie opalam. Mam swoje ulubione balsamy, które świetnie sprawdzają się latem i wiosną. Sięgam wtedy po te lżejsze, a unikam olejków i bardzo treściwych kremów, bo powodują wysyp krostek na mojej skórze.  
 
Zasada nr 3: Pij dużo wody

Twój organizm potrzebuje sporo płynów, zwłaszcza przy takich temperaturach. Nie tylko jest to ważne dla twojego zdrowia, ale też dla skóry. Jeśli chcesz, aby była w dobrej kondycji to zadbaj również o jej wewnętrzne nawilżenie. Taka ciekawostka jeśli często boli Cię głowa to zacznij pić więcej wody, bo twój organizm może dawać Ci znak, że jest odwodniony. Zalecane jest picie dziennie ok. 2-3 litrów płynów, ale tę ilość trzeba modyfikować w zależności od prowadzonego stylu życia i pory roku. 

Zasada nr 4: Unikaj alkoholu

Latem uważaj na alkohol w kosmetykach, bo składnik ten uwrażliwia skórę na działanie promieni słonecznych. Możesz nabawić się wtedy trudnych do usunięcia przebarwień. Zrezygnuj też z perfum, które są na bazie alkoholu, a zamiast nich sięgaj po odświeżające mgiełki, które nie tylko ładnie pachną, ale też przynoszą ukojenie.


Zasada nr 5: Noś czapkę lub kapelusz

Jeśli planujesz dłuższy pobyt na słońcu to zadbaj również o swoją głowę. Jest to bardzo ważne ze względu na możliwość wystąpienia niebezpiecznego dla zdrowia, a nawet życia udaru cieplnego.

Zasada nr 6: Chroń oczy przed UV

Okulary przeciwsłoneczne z filtrami nie tylko są modnym dodatkiem, ale również mają za zadanie chronić oczy przed promieniowaniem UV. Pamiętaj, że mocne słońce niszczy wzrok i uszkadza siatkówkę. 

Zasada nr 7: Szukaj cienia

Warto zatroszczyć się o swoje zdrowie i nie narażać się niepotrzebnie na działanie słońca zwłaszcza, kiedy świeci ono najsilniej, czyli między 11 a 15. Jeśli w tych godzinach chcesz spędzić czas aktywnie, to wybieraj miejsca zacienione. 

♥ ♥ ♥

Znacie już moje sposoby na słoneczną pielęgnację. Ciekawa jestem jakich Wy zasad przestrzegacie i co najlepiej się u Was sprawdza? Koniecznie dajcie znać. 

PS. Jeśli uważasz, że ten wpis może być pomocny i przydatny dla innych, udostępnij go na swoim profilu w mediach społecznościowych. Dziękuję!

Woda z cytryną – jak ją pić i dlaczego?

6/07/2018

Woda z cytryną – jak ją pić i dlaczego?



Niby każdy wie, że wodę trzeba pić. Czasami ciężko się do tego zmotywować. Warto dodawać do wody cytrusy, miętę, czy ogórek, aby poprawić jej walory smakowe. Dzięki temu chętniej i częściej będziesz po nią sięgać. Warto również wyrobić sobie nawyk codziennego picia wody z cytryną, gdyż wpływa korzystnie na nasz organizm i nasze zdrowie. Posiada szereg zalet, które wypunktowałam. Nazbierało się ich aż 10!

10 ZALET PICIA WODY Z CYTRYNĄ
  1. O poranku pobudza lepiej niż kawa
  2. Zawiera przeciwutleniacze
  3. Chroni przed przeziębieniem
  4. Pomaga pozbyć się kamieni nerkowych
  5. Pita na czczo doskonale nawadnia
  6. Odświeża oddech (zwłaszcza po wyrazistym daniu lub alkoholu)
  7. Jest pomocna podczas odchudzania (jej picie powoduje uczucie sytości i pełności)
  8. Wspomaga trawienie i pomaga w walce z zaparciami
  9. Wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn (analogicznie do czystej wody)
  10. Pomaga utrzymać równowagę kwasowo-zasadową organizmu


O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ PIJĄC WODĘ Z CYTRYNĄ? 

Przede wszystkim pamiętaj o tym, że cytryna jest kwasem, który może prowadzić do erozji szkliwa i nadwrażliwości zębów. Co, więc zrobić żeby temu zapobiec? Po pierwsze, należy unikać picia soku z cytryny bez rozcieńczenia w wodzie. Po drugie, żeby chronić zęby, pij kwaśne napoje przez słomkę. Sięgaj również po wodę z cytryną na czczo, gdyż związki w niej zawarte będą lepiej przyswajane.

Pamiętaj też o temperaturze wody do rozcieńczania cytryny. Dlaczego? Każda obróbka termiczna redukuje ilość witaminy C. Dlatego zaleca się, aby woda była o jak najniższej temperaturze. Dodatkowo nasz organizm musi zużyć więcej energii do ogrzania zimnej wody, a to wpływa pozytywnie również na nasz metabolizm. Nie można jednak przesadzać ze zbyt niską temperaturą, bo możesz nabawić się zapalenia gardła. Dlatego pamiętaj, że umiar to podstawa. 

♥ ♥ ♥ 

A u Ciebie jak wygląda picie wody z cytryną? A może masz inne ulubione napoje?

Pozycja obowiązkowa – komedia romantyczna o lekkim zabarwieniu erotycznym

6/04/2018

Pozycja obowiązkowa – komedia romantyczna o lekkim zabarwieniu erotycznym



Ostatnio na poprawę humoru wybrałam się do kina z koleżanką na film „Pozycja obowiązkowa”. Widziałam zwiastun tej komedii i miałam nadzieję, że uda mi się na nią wybrać. Długo nie musiałam czekać, aby moje życzenie się spełniło.  

Pozycja obowiązkowa to komedia o lekkim zabarwieniu erotycznym z wyśmienitą obsadą. W rolę głównych bohaterek wcieliły się: Diane Keaton, Jane Fonda, Candice Bergen i Mary Steenburgen.
Cztery wieloletnie przyjaciółki raz w miesiącu spotykają się w stworzonym na własny użytek klubie czytelniczym. Niejedno już w życiu widziały, przeczytały i przeżyły, ale „Pięćdziesiąt twarzy Greya” okaże się w ich przypadku pozycją wyjątkowo inspirującą. Początkowo nieco onieśmielone, szybko dają się zauroczyć Christianowi Greyowi i jego zmysłowej pomysłowości. A ponieważ, jak wiadomo, życie jest krótkie, panie postanawiają nie tracić czasu i odkryć nowe twarze miłości. I choć z pewnością nie każdy facet to Grey, to niejednemu warto dać szansę…

Cztery kobiety, z różnym bagażem doświadczeń oraz temat, który w Polsce wciąż jeszcze stanowi tabu, czyli związek, miłość i seks.

Gra aktorska jest bez wątpienia znakomita. Cztery doskonałe aktorki i ich partnerzy świetnie wcielili się w swoje role i stworzyli obraz niezwykle zabawny i przyjemny w odbiorze. Humor jest tu wszechobecny i można nieźle się pośmiać.

Czytałam kilka opinii na temat tego filmu. Niektórzy pisali, że jest to płytka komedia bez jakiegokolwiek przekazu. Uważam jednak, że każdy, kto lubi komedie romantyczne, będzie dobrze się bawił.

Może i jest to ckliwa komedia, może nawet i bajka, ale przemyca ona w swojej treści istotną przesłankę o której z wiekiem często zapominamy. Tak naprawdę w życiu wszystko jest możliwe, a jedyną przeszkodą mogą być tylko nasze blokady i lęki przed negatywną opinią otoczenia. A prawda jest taka, że bez względu na wiek, każdy ma prawo do szczęścia.

Poszłam na ten film na poprawę humoru i wiecie co? Udało się! Z koleżanką wyszłyśmy z uśmiechem od ucha do ucha i jakoś lepiej na duszy się zrobiło. Każdemu przyda się taka mała odskocznia od problemów życia codziennego.

♥ ♥ ♥ 

„Pozycja obowiązkowa” – film warty do obejrzenia. Polecam.

Pieczony łosoś ze szpinakiem

6/01/2018

Pieczony łosoś ze szpinakiem



Przez długi czas łosoś gościł w mojej kuchni sporadycznie. Ogólnie lubię ryby, ale nie umiałam się z nimi zbytnio obchodzić. Denerwowało mnie smażenie na patelni, dlatego przerzuciłam się na piekarnik. Uważam, że jest to o wiele zdrowsze rozwiązanie i jak dla mnie o wiele smaczniejsze. Szczególnie do gustu przypadł mi łosoś. Co prawda nie należy do najtańszych ryb, ale jego cena stała się bardziej przystępna i można już go kupić w popularnych marketach. 

A jak przyrządzić smacznego łososia w piekarniku?

Jest na to wiele sposobów. Najprostszy to lekko go doprawić solą i pieprzem, zawinąć w folię aluminiową i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 °C na około 15-20 minut i gotowe. Dzisiaj jednak przychodzę do Was z przepisem trochę bardziej urozmaiconym, bo ze szpinakiem. Nie tylko mi posmakowało to danie, ale również mojemu mężowi, który nie szczędzi w pochwałach. Przepis mimo urozmaicenia nadal należy do tych mało skomplikowanych.

Składniki (2 porcje):
  • 2 filety łososia (po około 120 gram)
  • 4 garście liści szpinaku (mogą też być 4 kostki mrożonego szpinaku w liściach) 
  • sok z 1/2 limonki
  • 1-2 ząbki czosnki
  • 2 łyżeczki magii w płynie
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • przyprawy: pieprz, przyprawa do sałatek, ognista mieszanka przypraw lub chili


Sposób przygotowania:
  1. Filety z łososia umyj i osusz na papierowym ręczniku. Szpinak wrzuć na rozgrzaną patelnię i podsmaż kilka minut.
  2. W miseczce wymieszaj sok z połowy limonki, magii w płynie, oliwę z oliwek, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek i dopraw. 
  3. Przygotuj spory kawałek folii aluminiowej i na jej środku połóż płaty łososia, obłóż go szpinakiem, polej przygotowanym sosem i szczelnie zamknij folią.
  4. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 °C na około 15-20 minut. Przygotowaną rybę podawaj z ulubionymi dodatkami.
♥ ♥ ♥
Smacznego!

Fitnessowe postanowienia i mój sposób na zły nastrój

5/27/2018

Fitnessowe postanowienia i mój sposób na zły nastrój



Muszę Wam się przyznać, że ostatnio mam trochę mniej czasu, bo postanowiłam przestać narzekać i  zabrałam się do roboty. Dla lepszego samopoczucia zaczęłam więcej się ruszać. Prawdę mówiąc ćwiczenia w domu nie wychodziły mi za bardzo. Dlatego dałam się namówić koleżance i zapisałam się do klubu fitness. Długo się nad tym zastanawiałam, ale skusił mnie przede wszystkim ciekawy grafik. 

Wcześniej miałam przygody z siłowniami i klubami, jednak ze względu na nawał pracy zrezygnowałam, a potem były tylko wymówki, aby nie wracać. Czasami trochę mi brakowało  energetyzującej atmosfery sali do fitnessu i ćwiczeń w towarzystwie. Teraz już wiem, że powrót do klubu był dobrą decyzją. Szczególnie przypadły mi do gustu zajęcia: zdrowy kręgosłup, stretching i ABT. Jeszcze muszę koniecznie wybrać się na TRX, na który od bardzo dawna chciałam się wybrać, ale zawsze coś stało mi na przeszkodzie. 

Dodatkowo najważniejsze korzyści jakie zauważyłam z uczęszczania w zajęciach fitness to: 

1. MOTYWACJA DO ĆWICZEŃ
W domu naprawdę trudno się zmobilizować do ćwiczeń. W otoczeniu innych osób i motywujące słowa instruktora sprawiają, że czuję chęć i o wiele większą motywację.  

2. ODPOCZYNEK OD DOMOWEJ RUTYNY
Po pracy do domu, rano do pracy i ta ciągła rutyna. Od pewnego czasu zaczęło mnie to szczególnie przytłaczać. Uświadomiłam sobie, że z każdym dniem robię się coraz to większą kurą domową. Fajnie jest trochę odpocząć od znanych sobie czterech ścian i domowników. Zajęcia grupowe stały się dla mnie taką oazą, w której mogę oderwać się od codzienności i rutynowych obowiązków.
 
  
3. WALKA ZE ZŁYM NASTROJEM 
Ostatnio mam pod górkę i przy okazji  nie jeden spadek motywacyjny już zaliczyłam, a ruch to jeden z najzdrowszych sposobów, by pokonać złe samopoczucie. Ćwiczenia w grupie w rytm energetycznej muzyki pozwalają mi zredukować stres i dają odprężenie. Nawet nie wiecie jak fajnie się poczułam robiąc sobie w poniedziałek mały maraton. Najpierw poszłam na ABT, gdzie wyrzuciłam z siebie wszystkie złe emocje. Zajęcia dały mi duży wycisk, mocno je odczułam, ale byłam przyjemnie zmęczona. Na koniec zaserwowałam sobie stretching, dzięki któremu mogłam się porozciągać i zrelaksować. Po dwugodzinnym wysiłku wróciłam do domu ogromnie zmęczona, ale bardzo zadowolona i wyluzowana. Postanowiłam robić sobie takie maratony dwa razy w tygodniu. 

A jak wytrwać w postanowieniach?

W tym wszystkim najważniejsze jest to, aby słuchać samego siebie i nie stawiać sobie za wysokiej poprzeczki, bo to może nas skutecznie zdemotywować. Należy zaczynać powoli i szukać dla siebie zajęć, które nam się spodobają. Może siłownia, basen albo zajęcia grupowe? Tyle jest możliwości, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

♥ ♥ ♥ 

Cieszę się, że zdecydowałam się na taki mały skok w bok jakim jest fitness. Przełamałam się i jest super! Mogę wyładować swoją złość, a przy okazji ile dobrego zrobi to dla mojej figury. Po prostu same plusy. A Ty masz swój sposób na pokonanie złego nastroju i przełamanie codziennej rutyny? 


Letni deser z ricottą i truskawkami – smacznie, szybko i zdrowo

5/23/2018

Letni deser z ricottą i truskawkami – smacznie, szybko i zdrowo



Nareszcie są - najlepsze na świecie, nasze polskie, słodkie i obłędnie pachnące truskawki. Często mam ochotę na desery, ale takie, które nie wymagają zbyt dużo czasu na przygotowanie i nie są zbyt skomplikowane. Ostatnio bardzo polubiłam się z prostotą i to nie tylko w kuchni. Może ten przepis nie jest zbyt wyrafinowany, ale jest szybki, zdrowy i obłędnie smaczny. Moje kubki smakowe zostały w zupełności zaspokojone.

Składniki (2 porcje):
  • 4 łyżki serka ricotta
  • 4 łyżki jogurtu greckiego
  • 2 łyżeczki ksylitolu lub innego zdrowego słodzika
  • sok z połowy limonki - można z powodzeniem zastąpić cukrem cytrynowym zamiast zwykłego, ale warto wykorzystać jakiś element cytrusowy, bo fajnie przełamuje smak
  • truskawki (u mnie spora ilość, bo około 350 g)
  • płatki migdałowe do posypania


Sposób przygotowania:
  1. Serek, jogurt i zmielony cukier (u mnie cytrynowy) dokładnie mieszamy lub najlepiej miksujemy.
  2. Umyte truskawki (KLIK) obieramy z szypułek i kroimy na połówki.
  3. Część truskawek wykładamy do pucharków, nakładamy połowę masy serowo-jogurtowej, na to kładziemy resztę owoców i posypujemy płatkami migdałowymi.
 

♥ ♥ ♥ 

Ten deser podpił moje serce. Robi się go dosłownie w 5 minut i tak samo szybko znika, a może nawet i szybciej. Świetnie do tego deseru pasuje domowe musli crunchy (KLIK). Można też podawać z gałką ulubionych lodów, ale to już totalna rozpusta i raj dla podniebienia. 

Mam nadzieję, że spróbujecie i dacie znać, czy Wam smakowało! 

Nie jestem i nie będę, czyli kilka słów o mnie

5/20/2018

Nie jestem i nie będę, czyli kilka słów o mnie



Nie jestem wysportowaną fitness girl, czy też zgrabną modelką. Daleko mi do ideału i też do niego nie dążę. Nie jestem też idealnie piękna. Nigdy nie uważałam się za ładną i zazdrościłam innym urody. Z wiekiem zaczęłam dostrzegać swoje atuty. Staję się pewniejszą siebie kobietą i to mnie bardzo cieszy. 

Nie jestem idealną żoną i nigdy nią nie będę. Mam swoje gorsze dni i czasami moje mieszkanie ogarnia chaos i nieład. Nie wstydzę się tego. Każdy ma swoje słabości. Każdemu zdarzają się  chwilowe spadki formy i motywacji. Nie zawsze mam czas i ochotę, aby ugotować obiad i wtedy idę na łatwiznę, ale przecież wszystko jest dla ludzi. Wiadomo, nie należy popadać ze skrajności w skrajność.  

Nie wiem, czy dane mi będzie zostać matką. Ale czy rozpaczam? Pogodziłam się z tym i żyję dalej. A czy dalej jestem kobietą? Oczywiście, że tak. A to jaką kobietą jestem i będę zależy tylko i wyłącznie ode mnie, a nie od mojej płodności. 


Nie jestem odważna. Mimo, iż spełniłam swoje najskrytsze marzenia i skoczyłam ze spadochronem oraz z dachu Stadionu Miejskiego we Wrocławiu nie uważam się za odważną. Mam swoje lęki i słabości. Próbuję zmian, ale powoli i ostrożnie. Były chwile kiedy zatrzymywałam się w miejscu i bałam się postawić krok dalej. Ciągle walczę ze swoimi słabościami. Nie robię tego dla innych, ale dla samej siebie.  

Nie jestem grzeczną dziewczynką i nigdy nią nie będę. Nie jestem też poważną kobietą. Życie jest zbyt krótkie, aby udawać kogoś innego. Lubię czasami iść pod prąd i robić na przekór innym i nie wstydzę się tego. Nie lubię jak ktoś mi mówi, że nie wolno, albo że tak nie wypada.

Nie jestem najlepsza i nigdy nie będę. Nie będę też wszystkiego wiedzieć i nie rozpaczam z tego powodu. To czego najbardziej się brzydzę to pycha i samozachwyt.  

Tak więc, skoro nie jestem i nie będę to kim jestem? Jestem sobą i tyle. Zmieniam się, przechodzę przemiany, ale nadal jestem sobą i postępuję zgodnie ze swoimi przekonaniami.  

♥ ♥ ♥ 

A Ty? Kim jesteś i kim nie będziesz?


Copyright © 2017 Projekt Housewife