Świąteczne prezenty na ostatnią chwilę - 12 propozycji dla Niej

12/18/2017

Świąteczne prezenty na ostatnią chwilę - 12 propozycji dla Niej



Nie lubię odkładać kupowania prezentów na ostatnią chwilę, ale zapewne znajdą się i tacy, którzy zajmują się tym dopiero dzień przed Wigilią. Daleko nie muszę szukać, mój mąż jeszcze przed naszym narzeczeństwem tak robił. Szybko zmieniłam ten nawyk i po prostu sama się tym zajęłam. Na ostatnią chwilę zawsze kojarzy mi się byle jak, ale jeśli mamy dobry pomysł i wiemy gdzie mamy się udać nie musi tak być. Jeśli jeszcze nie kupiliście prezentów i nie macie zupełnie pomysłu przygotowałam dla Was 12 propozycji do 100 zł, które przypadną do gustu każdej kobiecie.
♥ ♥ ♥

A Wy macie już kupione i spakowane prezenty? 

Czekoladowe ciasto w wersji fit

12/16/2017

Czekoladowe ciasto w wersji fit



Próbowałam wersję podstawową i dwie urozmaicone. Pierwsza to z wiśniami, a druga z suszoną żurawiną i orzechami włoskimi. Wszystkie były przepyszne i to nie tylko jest moje zdanie. Moje koleżanki z pracy są moimi degustatorami i zgodnie stwierdziły, że to świetna alternatywa dla kalorycznych ciast. Najlepsze w tym cieście jest to, że nie wyczuwamy warzywnego składniku, który zupełnie nie kojarzy nam się z wypiekami i zastępuje kaloryczne masło. Nie oszukujmy się, ale niektóre przepisy wypieków typu bez cukru, bez mąki itd. wiążą się również z tym, że są też bez smaku. Z tym ciastem jest inaczej, jest mocno czekoladowe i miękkie. Gorąco zachęcam do wypróbowania. Jeśli zastanawiacie się nad świątecznymi wypiekami warto spróbować, aby nie martwić się, że przybędą nam dodatkowe kilogramy.

Składniki:
  • 2 łyżki kakao bez cukru
  • 3 łyżki mąki (użyłam jasnej mąki orkiszowej)
  • 4-5 łyżki ksylitolu
  • 4 jajka
  • 200 g gorzkiej czekolady o min. 70% zawartości kakao
  • 200 g cukinii
  • odrobina aromatu waniliowego lub migdałowego
  • w zależności od naszych upodobań: suszona żurawina, orzechy włoskie, wiśnie (mogą być mrożone)

Sposób przygotowania:
  1. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, a cukinię obieramy i ścieramy na tarce z małymi oczkami. Jeżeli jest wodnista to odcedzamy nadmiar wody. 
  2. Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je z odrobiną soli, a żółtka łączymy z ksylitolem. Dodajemy kropelkę aromatu i mieszamy.
  3. Dorzucamy do żółtek kakao i łączymy z połową startej cukinią. Dodajemy mąkę i mieszamy.
  4. Odlewamy 3 łyżki roztopionej czekolady, a resztę dodajemy do ciasta. Łączymy z pozostałą startą cukinią. Możemy dodać suszoną żurawinę, orzechy, mrożone wiśnie, wszystko zależy do naszych upodobań. Tylko pamiętajmy, aby nie przesadzić z ilością.
  5. Wszystko delikatnie łączymy z ubitymi białkami. Wylewamy masę do keksówki o wymiarach 7x20.
  6. Pieczemy przez ok. 35 minut w piekarniku ustawionym na 180 ºC (góra-dół). Po wyjęciu z piekarnika polewamy pozostałą roztopioną czekoladą. Ciasto musi się schłodzić.
♥ ♥ ♥

Smacznego!

L’Oréal Paris, Skin Expert - płyn micelarny dla skóry normalnej i mieszanej

12/13/2017

L’Oréal Paris, Skin Expert - płyn micelarny dla skóry normalnej i mieszanej



Demakijaż jest jednym z najważniejszych punktów dbania o cerę. Po powrocie do domu, kiedy wiem, że nie będę już nigdzie wychodzić robię demakijaż, aby pozbyć się z mojej skóry zanieczyszczeń i makijażu. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję płynu micelarnego do cery normalnej i mieszanej z L’Oréal Paris.

Zapewnienia producenta
:
  • wyjątkowo łagodna i skuteczna formułę, która usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia, jednocześnie nie przesuszając skóry,
  • suwa makijaż twarzy, oczu i ust,
  • delikatnie oczyszcza,
  • intensywnie odświeża,
  • usuwa nadmiar sebum i likwiduje świecenie się skóry,
  • skóra staje się odświeżona i odzyskuje poczucie komfortu,
  • produkt hipoalergiczny, bez substancji zapachowych, bez parabenów.


Skład:
Aqua / Water, Hexylene Glycol, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Polyaminopropyl Biguanide.

Tak jak zapewnia nas producent produkt nie zawiera substancji zapachowych i parabenów. Nie musimy się obawiać uczulenia, czy podrażnienia skóry.

Moja opinia:
Jego główną zaletą jest skład. Nie ma obaw o uczulenie, które czasem zdarza mi się, zwłaszcza jeśli chodzi o delikatny obszar skóry oczu. Dodatkowo płyn nadaje się do zmywania makijażu z całej twarzy. Produkt jest bezzapachowy. Skutecznie oczyszcza skórę twarzy i oczu. Jest delikatny dla skóry. Nie pozostawia uczucia „ściągania twarzy” i nie piecze w oczy. U mnie świetnie się sprawdza. Jest to mój aktualny ideał. Szczególnie bardzo polecam do wypróbowania dla osób z wrażliwą skórą.


Podsumowując płyn micelarny do cery normalnej i mieszanej z L’Oréal Pari stał się moim ulubieńcem ze względu na:
  • fajny skład,
  • nie pozostawia lepkiej warstwy,
  • jest wydajny,
  • super oczyszcza oraz odświeża skórę,
  • jest delikatny i piecze w oczy. 

Cena: ok 21 zł
Pojemność: 400 ml
Dostępność: m.in. Rossmann

♥ ♥ ♥

Są dostępne jeszcze dwie wersje tego płynu - do skóry wrażliwej i suchej oraz dwufazowy do każdego typu skóry w tym również wrażliwej. Miałyście okazję wypróbować płyn micelarny L’Oréal Paris? Jak się u Was spisał?

Moje 5 sposobów na świąteczne prezenty

12/11/2017

Moje 5 sposobów na świąteczne prezenty



Strasznie szybko leci ten czas. Listopad upłynął w oka mgnieniu. Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie - prezenty. Staram się nie odkładać gwiazdkowych zakupów na ostatnią chwilę. Już na koniec listopada opracowuję prezentowy plan. Dzisiaj podpowiem Wam moje 5 zasad, jak to zrobić, aby prezent okazał się strzałem w dziesiątkę.
 
1. PRZEPROWADŹ MAŁE ŚLEDZTWO

Ułatwiam sobie zadanie i zamiast strzelać na oślep podpytuję bliskich co chcieliby dostać. Może to być dyskretnie lub wprost. To wszystko zależy od naszych relacji. Z rodzeństwem mojego Wojtka zawsze przesyłamy sobie linki z rzeczami, które chcielibyśmy dostać. Oczywiście warto pamiętać, aby każdej osobie inną listę przesłać, aby prezenty się nie zdublowały.  

2. WYBIERZ PREZENTOWE KLASYKI

Również klasyka sprawdzi się doskonale. Warto zastanowić się, czym zajmują się nasi bliscy, jakie mają zainteresowania. Teściowa pewne ucieszy się z ekskluzywnej kawy lub aromatycznej  herbaty w przepięknej puszce. Eleganckiemu tacie lub szwagrowi zawsze przyda się nowy krawat czy spinki do mankietu. Również książka, czy poradnik jest świetnym pomysłem. W mojej rodzinie np. zdecydowana większość czyta kryminały. W czołówce najlepszych pomysłów na klasyczny prezent znajdują się interaktywne gry dla dzieci, zimowe akcesoria (czapki czy skarpety), gry planszowe, piękne i urocze kubki, luksusowe słodycze czy ulubione kosmetyki. 

3. TEGO UNIKAJ

Nawet, jeśli brakuje Ci czasu i pomysłu pamiętaj, aby nie sięgać po byle co. Drobiazg od serca lub upominek z kategorii DIY znaczy o wiele więcej niż prezent kupiony na odczepnego. Takie gotowe zestawy świąteczne, to fajna sprawa, ale pod warunkiem, że nie są słabej jakości, które często można spotkać w marketach. Ostatnio widziałam, że już nawet można kupić czekoladki zapakowane, gotowe do wręczenia. Ja osobiście wolałabym dostać prezent zapakowany osobiście przez osobę obdarowującą. Również kupowanie prezentów w sklepach „Wszystko po 5 zł” nie jest dobrym pomysłem. Wolałabym już dostać fajny krem do rąk niż jakąś pierdołę, która szybko się rozleci i do niczego się nie przyda. Weź również pod uwagę, co lubią Twoi bliscy i pokaż im, że naprawdę o nich myślisz! Kupowanie co roku skarpet i ciepłych swetrów też nie jest dobrym sposobem na udany prezent. Nie kupuj również zestawów do kąpieli typu musujące kule itd. jeśli wiesz, że dana osoba korzysta tylko i wyłącznie z prysznica. Taki prezent z pewnością nie będzie przydatny i nie ucieszy obdarowanej przez nas osoby.


4. KUPUJ Z GŁOWĄ 

Nie daj się ponieść świątecznym reklamom. Dobrym pomysłem jest ustalenie budżetu, aby po świętach nie okazało się, że nasze konta i portfele są puste. Warto ustalić maksymalną kwotę, za którą będziemy kupować sobie prezenty. Nie tylko pozwoli nam to na utrzymanie w ryzach naszego domowego budżetu, ale też uniknąć niezręcznych sytuacji takich jak np. kiedy dostaniemy drogą biżuterię, czy perfumy, a my wręczymy klasyczny zestaw za kilka złotych. 

5. KUPUJ Z WYPRZEDZENIEM

Planując kupowanie prezentów z wyprzedzeniem  dajemy sobie szansę na znalezienie rzeczy, której szukamy w dobrej cenie. Oczywiście nie należy przesadzać z tym wyprzedzeniem. Moim zdaniem kupowanie prezentów z rocznym wyprzedzeniem to już lekka przesada. Ja zaczynam rozglądać się pod koniec listopada. Wiele fajnych promocji i okazji w przeciągu miesiąca może się nadarzyć. Już dwa razy w Home&You była promocja „druga rzecz za 10 złotych”. W księgarniach internetowych też często nadarzają się zniżki nawet do -35%. Jak podsumuje się te wszystkie okazje to  można z powadzeniem zaoszczędzić sporą sumkę.  Do świąt zostało dwa tygodnie, więc już czas najwyższy zaopatrzyć się w prezenty dla naszych bliskich.

Podsumowując pamiętajmy, że najważniejszym prezentem to jesteśmy my sami i czas spędzony z bliskimi osobami. Nie warto wpadać w wir zakupowych prezentów i bez opamiętania kupować, nie zastanawiając się, czy potem nam starczy do końca miesiąca. Przecież liczy się pamięć, a nie pieniądze i marka.

Na przestrzeni trzech lat zaobserwowałam, że w naszej rodzinie doskonale sprawdza się zasada śledztwa i klasyków. Zawsze wybieram rzecz z przesłanej „wishlisty” i do tego dokupuję prezentowy klasyk.

Niektórym może nie spodobać się ten sposób, bo co to za niespodzianka jeśli kupujemy coś co dana osoba by chciała. Może coś w tym jest, dlatego warto przesłać kilka propozycji. Wtedy to będzie dla nas i niespodzianka i otrzymamy to co byśmy chcieli. Takie 2 w 1.     

♥ ♥ ♥

A Wy macie swoje sposoby na świąteczne prezenty?

 Neutrogena Body Oil -  sezamowy olejek do ciała

12/08/2017

Neutrogena Body Oil - sezamowy olejek do ciała



Nie przepadam zbytnio na olejkami do ciała. Zawsze kojarzą mi się z lepką warstwą na skórze i opornym wchłanianiem. Dlatego jak dostałam w prezencie sezamowy olejek do ciała z Neutrogeny to długo czekał na swoja kolej. Tak na marginesie to nawet nie wiedziałam, że Neutrogerna wypuściła olejki do ciała. Jak poszperałam w Internecie to okazało się, że już dawno. Dzisiaj kilka słów o tym olejku, który tak na marginesie pozytywnie mnie zaskoczył. Nie sądziłam, że stosowanie olejków do ciała może okazać się takie przyjemne.

Zapewnienia producenta:
  • ultralekki, nietłusty, naturalny (nie mineralny) olejek wytwarzany z ziaren sezamowa,
  • kilka kropli olejku pozwala utrzymać właściwy poziom nawilżenia skóry,
  • pozostawia skórę jedwabiście miękką i gładką,
  • przeznaczony szczególnie do skóry suchej. 

Skład:

Isopropyl Myristate, Sesamum Indicum Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Isopropyl Laurate, PEG-40 Sorbitan Peroleate, Parfum, BHT, Propylparaben

Na drugim miejscu rzeczywiście znajduje się olej sezamowy.


Moja opinia:

To co w nim niezwykłe w tym sezamowym olejku z Neutrogeny  to wyjątkowa lekkość i szybkość wchłaniania - olejek niemal błyskawicznie wnika w skórę i nie pozostawia uczucia lepkości i tłustości. Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które nie przepadają za naturalnymi olejkami, ale chciałyby spróbować czegoś innego niż balsam czy mleczko do ciała.

Doskonale sprawdza się zarówno na suchej jak i mokrej skórze, dodając jej nawilżeni i sprężystości.  Nie wiem jak poradzi sobie z bardzo suchą skórą. Nie mam aż tak dużego problemu z suchością skóry, ale w okresie jesienno-zimowym szczególnie muszę dbać o nawilżenie. Doskonale również sprawdza się jako preparat pielęgnacyjny do piersi. Często zapominamy o tym i dopiero zaczynamy działaś w tej materii jak skóra robi się zwiotczała. A to duży błąd, bo "lepiej zapobiegać, niż leczyć". Kiedyś znajoma zdradziła mi swój sekret, że codziennie wieczorem od kilku lat wsmarowuje w piersi oliwkę dla dzieci dzięki czemu nadal cieszy się jędrnymi piersiami. Od tego momentu szczególnie dbam o nawilżanie tej części ciała.

Opakowanie jest minimalistyczne i wygodne w użytkowaniu. Zakrętka jest odkręcana, co może niektórym przeszkadzać. Mi akurat nie sprawia to problemu. Olejek jest bardzo wydajny i faktycznie wystarczy kilka kropel, co rekompensuje w zupełności cenę. Zapach jest słodki i delikatny, ale nie przeszkadza mi ani nie zachwyca.

Podsumowując polubiłam ten olejek i uważam, że jest godny uwagi. Uwielbiam perfumowane balsamy do ciała, ale z chęcią wypróbowałam czegoś zupełnie innego. Nie tłuści ubrań i szybko się wchłania pozostawiając nawilżoną skórę. Muszę spróbować dodawać go do kąpieli i do produkcji domowego peelingu do ciała.

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 40 zł
Dostępność: m.in. Rossmann
♥ ♥ ♥ 

Znacie ten olejek? A może macie innych ulubieńców? Dajcie znać!

 Ulubieńcy #11/2017

12/06/2017

Ulubieńcy #11/2017



Listopad odbiegł końca i nim się obejrzałam rozpoczął się grudzień, czas Mikołajkowy i Świąt Bożego Narodzenia. Dzisiaj o moich ulubieńcach minionego miesiąca. 

CIEPŁA CHUSTA Z PARFOIS

Już dawno chciałam sobie zafundować porządną i ciepłą chust. Zawsze jednak stała na przeszkodzie cena albo moje niedecydowanie. Niektóre były dla mnie za duże i za ciężkich albo na odwrót - niby ciepła chusta, a miałam wrażenie, że po kilku praniach zrobi się z niej ścierka do podłogi. Na moją wybrankę natrafiłam w Parfois, cena dosyć wysoka, ale w porównaniu do cen w innych sklepach stwierdziłam, że pora spełnić swoje marzenie. Tak na marginesie to od razu rzuciła mi się w oczy i spodobała. Fajnie rozjaśnia ciemną kurtkę.


KRÓLOWE SECOND-HANDÓW

Uwielbiam ten program. Piękna i kolorowa Macademian Girl świetnie go prowadzi. Niektóre proponowane stylizacje przez uczestników zachwycają, a niektóre zdumiewają. Nie mam takiej zdolności komponowania ciuchów i wyszukiwania w second-hendach, ale co jakiś czas zaglądam do nich z nadzieją, że coś wpadnie mi w oko.

BALSAMY DO CIAŁA I KREMY DO RĄK

Okres jesienno-zimowy to taki czas, kiedy szczególnie muszę dbać o nawilżanie swojego ciała. Uwielbiam perfumowane balsamy do ciała i przeróżne kremy do rąk Ostatnio nawet polubiłam się z sezamowym olejkiem do ciała z Neutrogeny.


Jak co roku, gdy nastają chłody zaczynam mieć problem z suchymi skórkami i spierzchniętymi ustami. Aby kolorowe pomadki efektownie wyglądały na naszych ustach musimy szczególnie o nie dbać. Nie wystarczy tylko nawilżenie, ale też odpowiedni peeling. Bardzo polubiłam domowe peelingi do ust, które są niesamowicie skuteczne i szybkie  w przygotowaniu. 


Ostatnio mało nowych przepisów pojawia się na mojej stronie. Powodem tego nie jest to, że przestałam gotować tylko dlatego, że ostatnio mam fazę na proste i szybkie dania. Gdy robi się chłodniej mam też ochotę na ciepłe desery. Ostatnio dosyć często robię domowy kisiel herbaciany, który dość, że jest smaczny to jeszcze bez zbędnej chemii. Tak na marginesie niedawno  zrobiłam mega czekoladowe ciasto w zdrowszej wersji i na szczęście wyszło naprawdę smaczne, tylko muszę jeszcze trochę udoskonalić przepis. Tak, więc niedługo możecie się spodziewać nowego przepisu na pyszne ciasto.

♥ ♥ ♥ 

 Dajcie znać co Was zaciekawiło i jacy są Wasi ulubieńcy.

10 pomysłów na mikołajkowe prezenty

12/04/2017

10 pomysłów na mikołajkowe prezenty

Mikołajki już za dwa dni. Strasznie ten czas szybo leci. Uwielbiam czas oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia. Może i święta mają coraz bardziej wymiar komercyjny, ale ja nadal cieszę się jak dziecko. Uwielbiam zapach cynamonu i piernika, sączenie ciepłej herbaty najlepiej świątecznej lub grzańca wieczorem i poszukiwanie prezentów. Dziś przygotowałam dla Was propozycje drobiazgów na Mikołajki. Jeżeli nie macie zupełnie pomysłu, a chcecie bliskiej osobie sprawić niespodziankę zapraszam do lektury. Lista szczególnie przyda się zapominalskim, ponieważ z łatwością dostaniecie prezent w popularnych sieciówkach takich jak chociażby w Home&You.



1. Świąteczna herbata - herbata o typowo świątecznym charakterze, z dodatkiem jabłka, cynamonu, cząstek pomarańczy, migdałów po zaparzeniu roztoczy wspaniały aromat w całym domu i doskonale sprawdzi się jako upominek.  

2. Kubek - klimatyczny kubek świąteczny to idealny dodatek do świątecznie wystrojonej kuchni i całego domu. Pozwoli również na delektowanie się ulubioną herbatą w domu lub w biurze.   

3. Książka - urokliwa opowieść w świątecznej scenerii idealnie się sprawdzi na zimne wieczory.   

4. Praliny - co tu dużo pisać, po prostu smakowity upominek.    

5. Śnieżna kula - zawsze kojarzy się ze świętami, więc świetnie się sprawdzi jako prezent. Taka kula to również świąteczny must have dla tych, którzy uwielbiają świąteczną aurę. 




6. Ozdoby choinkowe - niby drobny upominek, ale uważam, że takie prezenty są zawsze strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza, gdy są wykonane przez artystów rzemieślników.  

7. Kosmetyki - kosmetyki do pielęgnacji albo dodatki do kąpieli to znakomity prezent nie tylko dla kobiet. Relaksująca kąpiel i aromatyczne kosmetyki o wspaniałym aromacie niejednego wprawią w doskonały humor.  

8. Figurka - sprawi radość niejednej osobie.   

9. Świeca zapachowa - w towarzystwie kubka z gorącą czekoladą pomoże odprężyć się po ciężkim dniu. Napełni również dom niezwykłymi aromatami.   

10. Ciepłe kapcie - praktyczny i sympatyczny prezent zwłaszcza dla osoby uwielbiającej spędzać czas przed kominkiem z herbatą i książką w ręku.

♥ ♥ ♥ 

Kupiliście już prezenty na Mikołajki?

Listy do M. 3 - Hit czy kit

12/01/2017

Listy do M. 3 - Hit czy kit



W moich jesiennych postanowieniach znalazł się punkt: "wybrać się do kina z mamą na Listy do M. 3". Spełniłam swoje życzenie i z przyjemnością wybrałam się na ten film.

Niby jeszcze listopad i trochę za wcześnie na świąteczny klimat, ale naprawdę oczekiwałam od tego filmu, że poczuję magię Świąt Bożego Narodzenia. Niestety tak się nie stało. A dlaczego? Przede wszystkim, świątecznej atmosfery jest jak na lekarstwo. No dobra, Tomasz Karolak przez cały film pomyka w kostiumie świętego Mikołaja. Są prezenty, w każdym domu stoi przybrana choinka (nawet połamana). Świąteczna jest też ścieżka dźwiękowa i tak jak na święta przystało wszyscy czekają na świąteczny cud.


Marzenia w tym filmie nie są zbyt skomplikowane. Karolina pracująca w radiu czeka na miłość swojego życia. Kilkuletni syn Melchiora pragnie poznać dziadka. Zuza, która jest zdradza przez swojego partnera chce być bardziej rozumiana, a Karinie marzą się łyżwy i seks.

Oczywiście nie są to złe marzenia. Niby film nie jest aż tak beznadziejny. Niektóre momenty faktycznie były śmieszne, ale nie było ich zbyt wiele. Fabuła niestety była przeciągana na siłę i to bardzo. Było też wiele absurdalnych zbiegów okoliczności. Czasami nawet irytowały mnie niektóre wątki takie jak np. syn Melchiora, który na własną rękę postanawia znaleźć swojego dziadka, na dodatek nie wiedząc jak wygląda i gdzie mieszka. I wiecie co? Dziwnym trafem się jemu udaje. Co prawda sporą część filmu spędza w pociągu, ale to przecież cud świąteczny. 


Bohaterowie mieli nas przekonać, że świąteczny czas pełen jest niespodzianek, o potędze miłości i takie tam. Jak dla mnie w tym filmie było za mało świąt, a niespodzianki były wykreowane na siłę. Sam strój świętego mikołaja, udekorowana galeria handlowa i przystrojone choinki nie wystarczą. Jeśli ktoś liczy na taki przebój jak część pierwsza albo chociaż na coś takiego jak część druga to bardzo się zawiedzie jak ja. Co prawda nie żałuję, że poszłam z mamą na ten film, ale tylko dlatego, że trafiłam na promocję i bilety były po 15 zł.
♥ ♥ ♥

Wdzieliście ten film? Nie wiem, może po prostu jestem zbyt wymagająca?
 
Copyright © 2017 Projekt Housewife